Aktualności
WIEEEEELKIE MALOWANIE !!!
dodano: 2010-05-20 18:40:46
Oprócz komputerowni - komputerownia jest miejscem do znoszenia wszystkich rzeczy, np. książek, ramek z zdjęciami, gier. Sprzątamy w kuchni, w pokoju „Cini – Mini” oraz w dużym pokoju. Na pewno jest to wycieranie kurzu, zbieranie śmieci niepotrzebnych oraz wyrzucanie, odkręcanie blatów, odkurzanie. Takim miejscem jest pokój dla dzieci. Odkręcone zostają deski, które podtrzymują pionowe deski – można na nich siedzieć. Pani Ania odkręciła, a dzieci jej pomagały. Jedną z takich osób była bardzo pomocna Magda Adamczyk. Zgłosiła się do pomocy w wydobywaniu różnych zabawek i odkurzaniu. Wydobywając zabawki, znaleziono między innymi długopisy, kartki, pierścionki, klocki itp. Pod koniec Magda odkurzyła i wykonując to, wciągnęła do odkurzacza kasztany J. Ale to pestka. Wystarczyło wyłączyć odkurzacz i je wydobyć.
Ale to nie koniec sprzątań. Zostały jeszcze kuchnia i duży pokój. Znalazło się kilka chętnych osób do pomocy. Robiono w kuchni to samo, co u dzieci, ale tym razem więcej było pająków niż zabawek. Były także widelce, ścierki i nawet torba ekologiczna, która spodobała się Pani Uli Brzyduli. W dużym pokoju nie było aż tak dużo pracy, ale też nie mało. Trzeba było poprzesuwać szafki, zwierzęta.
Po tym wszystkim przyszło paru Pomocników całkiem nam obcych!!! Postanowili nam pomóc w tym sprzątaniu i całym remoncie. Jedną z takich osób była Pani Ania, która nam postanowiła ładnie przygotować ogródek świetlicowy. Przyszła do nas w przekonaniu, że się spóźniła, a wcale to nie była prawda. J Dużo było chętnych osób do pomocy w ogródku: Ada, Iza, Magda, Anka, Lidka i Pani się zgodziła. I razem zasadziłyśmy śliczne bratki i pierwiosnki.
Ale to i tak nie wszystko! Później razem z Panem Lakierkiem J przyjechali Panowie z Fundacji „Pramerica”, którzy przywieźli nam materiały do pacy na następny dzień. Pomogliśmy wnosić je do wyznaczonego miejsca. Potem młodsze dzieci z Panią Asią i Panią Anią poszły na dłuższy spacer, a te starsze zostały pomagać gruntować. Bardzo im się to spodobało, tylko skończyły jedną ścianę, pytały czy mogą jakąś jeszcze zagruntować. Panowie oczywiście wyrazili zgodę na współpracę dalszą. Pomoc ta trwała do godziny 19:30.
Następnego dnia znowu zebrało się paru wychowanków i wszyscy wczoraj poznani Panowie z Fundacji i jeszcze kilka nowych Pań. O 9:00 rozpoczęliśmy malowanie. Panie rozdały nam koszulki, które miały chronić przed zabrudzaniem ubrania farbą. Bardziej te koszulki sprawiały nam zabawę, bo wszyscy po nich malowali farbami - nawzajem siebie. Potem jeszcze Panie rozdały na nabranie siły po drożdżówce i rozdzieliły do jakiegoś zadania. Niektóre osoby malowały inne pomagały np. we wlewaniu farby albo wycieraniu podłogi. Każde pomieszczanie zostało pomalowane na ZUPEŁNIE nowy kolor. Kuchnia pomarańczowo - kremowy, duży pokój zielono - pomarańczowo - miętowy, korytarz na żółto - czerwony, a pokój dziecięcy na zielono. Nie było to tylko malowanie ścian. Były też malowane parapety i kaloryfery. W korytarzu została także położona nowa wykładzina. Po tak długiej, parogodzinnej pracy była przerwa. Przerwa była na posiłek, a tym posiłkiem była pizza spożywana na dworze JJ. Zamówiono ich bardzo dużo, i jeszcze zostało, każdy się napił wody lub soku, zjadł pizzę, i dalej poszedł pomagać.



















































































